EnglishFrenchGermanPolishRussian

Poniżej odpowiedź Pana Mariusza Ciarki – Rzecznika Prasowego Komendanta Głównego Policji na mail wysłany przez Panią Prezes IGKM Dorotę Kacprzyk

Szanowna Pani,

wprowadzone przez Ministra Zdrowia ograniczenia w zakresie poruszania się w przestrzeni publicznej, w tym w środkach komunikacji miejskiej są odpowiedzią na rosnącą liczbę osób zakażonych koronawirusem. Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy wymaga nadzwyczajnych środków. Celem jest bezpieczeństwo obywateli. W tym także, a nawet szczególnie bezpieczeństwo tych, którzy w tym czasie służą innym, bez których pracy i poświęcenia mogłoby dojść do całkowitego paraliżu kraju. Taką grupą zawodową są bez wątpienia kierujący środkami komunikacji publicznej.
Wyjątkowe sytuacje wymagają niestandardowych rozwiązań. Tak będzie i w tym przypadku. 
Poszczególni komendanci jednostek policji pozostają w kontakcie z władzami samorządowymi, które przecież w ogromnej większości nadzorują pracę zakładów komunikacji. Dla nas wszystkich to sytuacja nowa, w której musimy znaleźć wspólne rozwiązania. Będziemy stawiać na współpracę i prewencję. Z całą pewnością odpowiednie oznaczenia w tramwajach i autobusach, informacje zamieszczane na stronach internetowych Policji, samorządów, zakładów komunikacji miejskiej czy w mediach sprawią, że interwencje nie będą potrzebne. Wierzę w mądrość i odpowiedzialność obywateli. W wielu środkach komunikacji miejskiej będą według zapewnień przedstawicieli przedsiębiorstw publikowane informacje o konieczności przestrzegania obostrzeń dot. możliwości przewozu pasażerów w liczbie mniejszej, aniżeli połowa miejsc siedzących. Jestem przekonany, że takie działania spowodują, że policjanci nie będą musieli wyciągać żadnych konsekwencji wobec kierowców, do czego jesteśmy zobligowani prawnie w uzasadnionych przypadkach.
Na przykład w dniu wczorajszym po skontrolowaniu ok. 80 autokarów komunikacji miejskiej w Łodzi w ani jednym przypadku nie stwierdziliśmy uchybień.

Chciałbym w tym miejscu złożyć na Pani ręce podziękowanie dla wszystkich pracowników komunikacji publicznej, którzy w tym wyjątkowym czasie nie wystraszyli się, ale z pełną odpowiedzialnością i zaangażowaniem wożą nas do pracy, do lekarza i w inne miejsca. Mam nadzieję, że to okres przejściowy i wkrótce wszyscy będziemy mogli wrócić do swoich zwyczajnych aktywności. Czego Pani i wszystkim kierowcom z całego serca życzę.

z wyrazami szacunku,
pozdrawiam,

insp. Mariusz Ciarka
Rzecznik Prasowy
Komendanta Głównego Policji

Mail do Rzecznika Prasowego Komendanta Głównego Policji

Szanowny Panie Rzeczniku,

Z wielkim zaskoczeniem i niepokojem odebraliśmy zapowiedź Komendanta Głównego Policji gen. insp. dr Jarosława Szymczyka o wprowadzeniu restrykcji w stosunku do kierowców komunikacji miejskiej. Jesteśmy zgodni, że trzeba podejść również stanowczo do kwestii zapewnienie pasażerom w komunikacji publicznej maksimum bezpieczeństwa w stanie epidemii, z jakim się obecnie w Polsce borykamy.

Pragnę jednak zauważyć, iż to nie obowiązek kierujących pojazdami pilnowanie i zliczania pasażerów na każdym przystanku. Jako grupa zawodowa, która w dużym stopniu jest narażona na kontakt z koronawirusem, a mimo to świadczy pracę na rzecz i dla dobra pasażerów komunikacji publicznej, którzy pomimo sugestii rządu nie mają możliwości skorzystania z innego środka transportu niż komunikacja miejska, nie może być dodatkowo obciążona obowiązkiem pilnowania i egzekwowania dopuszczalnej liczby pasażerów w pojeździe. Zadaniem kierowcy jest bezpieczne i punktualne obsługiwanie kursów a w obliczu panującej epidemii szczególnie. Szacunek i podziękowania za to, że w takim czasie w ogóle chcą swoją pracę świadczyć.  

Zatem niejasnym dla nas jest pomysł karania kierowców w przypadku przekroczenia w pojeździe dopuszczalnej liczby pasażerów. Proszę o wskazanie podstawy prawnej, bo nie jest nią wprost wczorajsze rozporządzenie, na której podstawie Policja zdecydowała karać właśnie kierowców??? Obowiązek dostosowania pojazdów i przestrzegania narzuconych rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 roku przepisów leży już raczej po stronie organizatorów publicznego transportu zbiorowego a nie po stronie kierujących pojazdami. Kierowca autobusu dalekobieżnego jest w stanie zapanować nad ilością pasażerów, natomiast motorniczy dwuwagonowego tramwaju już absolutnie nie.

Prosimy o wzięcie powyższych argumentów pod uwagę. Prosimy raczej o włączenie się lokalnych oddziałów Policji do pomocy samorządom w jak najsprawniejszym spełnianiu wprowadzonych ograniczeń i najbezpieczniejszym przewożeniu pasażerów, niż koncentrowaniu sił i czasu Policji na stosowanie sankcji. 

Z poważaniem

Dorota Kacprzyk
Prezes
Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej